Złota polska jesień. Pyszny, aromatyczny krem z dopiero co zebranych kaczanów pełnych żółtych ziarenek. Gorąca zupa krem z kukurydzy nieśpiesznie zajadana na tarasie popołudniem. Zachęcam do dorzucenia do listy zakupów kolb kukurydzy. Trzy sztuki starczą na niemały garnek tej rozgrzewającej zupy. Teraz są wyjątkowo słodkie. 

Potrzebujemy (na 4 niewielkie porcje):

-około 1.5 litra bulionu warzywnego
-3 kolby kukurydzy
-ząbek czosnku
-szalotka
-mały kawałek imbiru (wielkości paznokcia u kciuka)
-2 stołowe łyżki masła
-1  mała żółta papryka
-1 stołowa łyżka posiekanych listków szałwii
-sól, pieprz

A robi się to tak:

– w garnku rozpuszczamy masło
-obieramy i siekamy szalotkę, wrzucamy do masła
ścinamy z kolb ziarenka kukurydzy wrzucamy je do garnka z masłem, mieszamy
-pustych kolb kukurydzy bez ziaren nie wyrzucamy, dodajemy je do garnka (oddadzą naszej zupie sporo smaku)
-dodajemy kawałek imbiru, czosnek,dusimy około 5 minut
-do garnka wrzucamy paprykę bez ziaren, pokrojoną w kostkę i szałwię
-zalewamy bulionem i gotujemy na średnim ogniu przez około 25 minut
-zupę wyłączamy, wyjmujemy i wyrzucamy kolby po kukurydzy, studzimy
-blendujemy na gładki krem, dodajemy sól i pieprz 

Zdrówko!!