Jako dziecko kaszy manny nie lubiłam szczerze. Kojarzyła mi się z często przypalonym śniadaniem w przedszkolu  z mocno przesłodzonym, zagęszczonym syropem o smaku bliżej nieokreślonych owoców. Ale oswoiłam tą kaszę i w swojej wersji proponuję ją bez syropu, ale ze świeżymy surowymi owocami. Jest pyszna słodka, na błyskawiczne śniadanie znakomita!

Przed Państwem manna śniadaniowa.

Potrzebujemy (na 2 porcje):
-1,5 szklanki dowolnego mleka (u mnie owsiane) 
-ziarenka z 1/2 laski wanilii
-2.5 stołowej łyżki kaszy manny
-1 pomarańcza
-kilka sezonowych drobnych owoców (u mnie poziomki)
-listki mięty

A robi się to tak:

-mleko z ziarenkami waniliowymi zagotowujemy w rondelku z nieprzywierającym dnem
-wsypujemy kaszę i mieszamy rózgą, gotuję kilkanaście sekund, wyłączam gaz i zostawiam na pół minutki
-podaję z filecikami z pomarańczy, poziomkami i listkami mięty

Pycha absolutna!