Chyba już zdążyliście już zauważyć, że wprost kocham takie zestawienia, w których kilka banalnych niejednokrotnie składników razem w szeregu tworzy efekt WOW. Tak jest w tym przypadku-przedstawiam smoothie kawowy. Jest absolutnie genialny. Cudownie aromatyczny, pełen smaku, mocnego akcentu dobrej kawy. I truskawki, dobre słodkie.  Do tego delikatnie chrupiące otręby, przełamujące aksamitną konsystencję… Przyznam się szczerze, że akurat tą kompozycją rozpoczęłam ostatnio dzień bez dodatku tostów na właściwe śniadanie (swoją drogą dobry tost i smoothie są moim zdaniem rewelacyjnym zestawem porannym), jednak możecie zafundować sobie taką koktajlową genialność na wynos- do pracy, na uczelnię, spacer- niech inni zazdroszczą, bo pachnie obłędnie, bo pycha! Niech żyje smoothie kawowy <3

Potrzebujemy: (na 2 średnio duże porcje):
-2 banany
-kubek świeżych truskawek
-1 gruszka
-1/2 filiżanki wystudzonej mocnej kawy
-2 kubki zimnego mleka (u mnie migdałowe)
-szczypta kardamonu
-2 łyżki stołowe dowolnych otrębów  (u mnie pszenne)

A robi się to tak:

-banany, gruszkę obrać ze skórki, truskawki pozbawić ogonków
-owoce razem z mlekiem, przyprawami i kawą zblendować na gładko (jeśli koktajl jest dla Was zbyt gęsty, możecie dodać więcej mleka)
-otręby można wmieszać do środka koktajlu lub też posypać jego wierzch

Delektujcie się, na zdrowie!