Przedstawiam Wam recepturę na błyskawiczne, pyszne, tanie śniadanie lub kolację. Aczkolwiek nic nie stoi na przeszkodzie aby słodka polenta była smakowana również obiadową porą. Słodka, ale bez cukru. Z moimi ulubionymi suszonymi dobrościami- morelą, żurawiną i białą morwą (troszkę trudno ją ‚upolować’, ale warto). Zachęcam Was też do tworzenia własnych kompozycji- szuszu jest bardzo wiele, dodajcie ulubiony. Jednocześnie starałam się odczarować wytrawność tego dania, które do tej pory kojarzyło mi się z ziołami i warzywnymi dodatkami. Udało się. Słodka polenta gotowa- zróbcie i częstujcie się, na zdrowie!

Potrzebujemy:
-pół kubeczka suchej kaszki kukurydzianej
-3 kubki zimnej wody
-pół łyżeczki roślinnego oleju
-odrobinkę słodu (u mnie płaska łyżeczka miodu)
-pół łyżeczki sproszkowanego cynamonu
-7 suszonych moreli
-kilkanaście owoców morwy suszonej
-dwie stołowe łyżki suszonych owoców żurawiny (wybierajcie proszę te, które nie są dosładzane)

A robi się to tak:
-suszone owoce zalewam na 10 minut przegotowaną wystudzoną wodą
-po upływie tego czasu (jak owoce zmiękną) odlewamy wodę, siekamy owoce
-do rondelka wlewamy 3 kubki zimnej wody, wsypujemy cynamon, dodajemy słód i zagotowujemy
-do wrzącej wody wrzucamy owoce i wsypujemy kaszę
-gotujemy na małym ogniu (mieszamy, bo lubi się przypalać) do momentu aż wchłonie wodę
-następnie przekładamy ugotowaną polentę do miseczki, na płaski talerz lub blaszkę (u mnie płaska, szeroka blaszka do pieczenia ciasta wyłożona aluminiową folią) do całkowitego wystudzenia

Następnie wyjmujemy na deseczkę, kroimy dowolnie (można nożem, można wykrawać kształty) i podajemy na zimno,  możemy podsmażyć na masełku. Ja zajadałam ze zmiksowanymi truskawkami z własnego ogródka, ale i tutaj jest dowolność- bez dodatku lub też np. polana jogurtem naturalnym też będzie genialna.

Bawcie się słodką polentą <3