Nie przepadam za kremową konsystencją zup. Wyjątek stanowi krem ze słodkiej kukurydzy z imbirem. Dziś do tego grona dołączyła ta pomidorowa. Bez makaronu, bez ryżu, za to z gryczanymi wegańskimi naleśnikami, do których przygotowania nie użyłam jajka a krowie mleko zastąpiłam sojowym. Smak jest ciekawy, oryginalny za sprawą dodatku gruszki. Ale przeczytajcie, a może i zróbcie (koniecznie) sami. Podane składniki dadzą Wam ilość na 4 solidne porcje.

Potrzebujemy:
Zupa
-około 2 litrów warzywnego bulionu
-3 pomidory
-200 g passaty pomidorowej
-1 gruszka
-2 marchewki
-2 łodyżki selera naciowego
-korzeń pietruszki
-1 średnia cebula
-ząbek czosnku
-4 ziarenka ziela angielskiego
-3 listki laurowe
-sól, pieprz do smaku (u mnie dużo pieprzu)
-płaska łyżeczka od herbaty cukru

Naleśniki:
-1.5 szklanki roślinnego mleka (u mnie sojowe)
-0.5 szklanki zimnej wody
-około 1.5 szklanki mąki gryczanej
-szczypta soli
-około 8 stołowych łyżek roślinnego oleju

A robi się to tak:

Zupa

-wszystkie warzywne składniki zupy oraz gruszkę obieramy ze skórek, kroimy niedbale na kawałki, dołączamy przyprawy, bulion i gotujemy do miękkości.
-Po ugotowaniu usuwamy liście laurowe i ziele angielskie, studzimy,blendujemy na gładko, dodajemy passatę, mieszamy. Jeżeli smak jest zbyt intensywny można dodać np ciutkę jogurtu naturalnego (roślinnego)

Naleśniki
-wszystkie składniki łączymy w misce za pomocą miksera lub trzepaczki (robiłam ręcznie- gryczana mąka świetnie łączy się z roślinnym mlekiem)
-smażymy porcjami na suchej teflonowej patelni (jeśli przywierają, patelnie można posmarować pędzelkiem olejem)
-usmażone, jeszcze ciepłe zwijamy w rulon, kroimy na kawałki i zalewamy gorącym kremem.

Dobra rzecz ten krem pomidorowy