Czas na pełnowymiarowy obiad. Kotlet w panierce, kasza, surówka. W roli kotleta marchewka z ziemniakiem. Zgrabienie połączone w jedną całość. A musicie wiedzieć, że wyjątkowo dobrze pasują do siebie. Z wierzchu chrupiące, w środku delikatne,  z aromatycznymi przyprawami stanowić będą fajny posiłek. Kasza czy ryż tak na prawdę są zbędne, zjedzcie do kotlecików z marchewki więcej surówki. Będzie satysfakcja. 

Na 3 spore porcje potrzeba:
-4 średnie marchewki
-2 duże ziemniaki
1 jajko (zerówka)
-4 stołowe łyżki mąki jaglanej (około- zależy od wielkości warzyw)
-sól, pieprz do smaku
-łyżeczka od herbaty suszonego majeranku
-łyżeczka od herbaty czubrycy zielonej (produkt suszony)
-olej do smażenia (u mnie rzepakowy)
-bułka tarta lub otręby do panierowania

A robi się to tak:
-marchewki i ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości
-ubijamy na puree , dodajemy jajko, przyprawy i mąkę
-ciasto kotlecikowe ma dość luźną konsystencję, dlatego najłatwiej jest nabrać porcję na stołową łyżkę przełożyć do panierki, dokładnie obtoczyć i wówczas spłaszczyć dłonią, kotleciki są delikatne
-smażyć musimy na mocno rozgrzanym oleju, inaczej tłuszcz wsiąknie w kotleciki
-na mocno rozgrzany olej kładziemy kotleciki i smażymy z obu stron do zrumienienia.

Bardzo prosta rozpusta. Bez wyszukanych składników.