Dziś przygotowałam pyszny wegański gulasz. Bazą jest soczewica Beluga. Czarna, wciąż mało popularna, o maślanym smaku.  Dla mnie numer 1. Gulasz soczewicowy daje uczucie sytości, ale nie jest ciężki. Z dodatkiem zbawiennego dla trawienia fenkułu i czerwonej cykorii. Z przygotowanych składników zrobicie 3 solidne porcje.

Potrzebujemy:
-szklankę suchej soczewicy czarnej
-2 szalotki
-1 fenkuł
-2 czerwone cykorie
-płaska łyżeczka sproszkowanego curry
-świeżo mielone sól, pieprz do smaku
-1/4 łyżeczki sproszkowanej ostrej papryki
-około 2.5 szklanki bulionu warzywnego
-szklanka passaty pomidorowej bądź pomidorów w kawałeczkach z kartonika
-tłuszcz do smażenia (u mnie łyżka oleju kokosowego)

A robi się to tak:
-soczewicę zalewamy zimną wodą i moczymy przez noc
-następnego dnia gotujemy soczewicę (wody do gotowania nie solimy) (około 40 minut)
-w woku lub dużym rondlu rozgrzewamy tłuszcz
-przygotowujemy warzywa- szalotki kroimy drobno, fenkuł w półplastry, cykorie w dość grube plastry
-na rozgrzany tłuszcz wsypujemy szalotki, mieszamy, po 2-3 minutach dorzucamy fenkuł, podsmażamy kolejne 3 minuty mieszając
-dodajemy cykorię, przyprawy, zalewamy bulionem i dusimy aż fenkuł będzie miękki (w zależności od Waszych preferencji, u mnie w domu wolimy średnio miękki)
-dodajemy pomidory lub passatę i ugotowaną soczewicę, podajemy z dobrym pieczywem.

Pyszna rozgrzewająca sprawa!