Proponuję dziś bardzo szybką potrawę jednogarnkową. Taką, która ma w sobie minimum składników i robi się błyskawicznie sama. Rewelacyjny smak i łatwość przygotowania właśnie sprawiają, że to rewelacyjnie awaryjne danie, w razie niespodziewanych odwiedzin rodziny czy znajomych. Lub po prostu ekspresowy obiad. Warto poszukać tarhonii w sklepach z wyrobami węgierskimi, to rodzaj jajecznik zacierek, które świetnie sprawdzają się w zupach, gulaszach i jednogarnkowych warzywnych potrawach.

Na 3 porcje potrzebujemy:
-2 nieduże cukinie
-1 cebulę czerwoną
-1 nieduża marchewka
-15 dkg tarhonii (suchy produkt)
-3 stołowe łyżki passaty pomidorowej
-1 łyżeczka sproszkowanej słodkiej papryki
-300 ml bulionu warzywnego
-sporo kolorowego świeżo mielonego pieprzu
-sól do smaku
-1/4 łyżeczki suszonego tymianku
-3 stołowe łyżki oleju

A robi się to tak:
-cebulę obieramy, kroimy dość drobno
-cukinię myjemy, nie obieramy , przekrajamy na pół, za pomocą łyżeczki pozbywamy się pestek i kroimy w półplasterki
-marchewkę myjemy,obieramy, kroimy w plasterki
-w rondlu o grubym dnie rozgrzewamy olej, wrzucamy warzywa mieszając podsmażamy około 2 minuty
-dodajemy tarhonię, podsmażamy dalej około minutę mieszając
-zalewamy bulionem i dusimy aż kluseczki wchłoną niemal cały płyn
-dodajemy passatę, przyprawy i już

Zdrówko!