Taka zima jak ta za oknem, to bardziej jesień. Słońce nieśmiało przebija chmury, zero białego puchu. Niech będzie. Biorąc pod uwagę jednak, że temperatura jest niska, a wiatr zawiewa nasze obiady są absolutnie gorące, sycące i pożywne. A jeszcze jak jednogarnkowe to już w ogóle super. Najlepiej jeszcze jak robią się ekspresem, niemal same … Taka jest dyniowa potrawka.Bo dynia jeszcze ogólnie dostępna. Najbardziej czasochłonny element to pieczenie warzyw. Dalej pozostaje połączyć, przyprawić i delektować się smakiem. I to nie typowym- nie ma połączenia dyni z curry czy imbirem. Jest za to szałwia i masło orzechowe. Nie dowierzacie? Spróbujcie, zapewniam, że nie pożałujecie!

Doskonale smakuje sam w sobie, można podać również z Waszą ulubioną kaszą.

Na 2 porcje potrzebujemy:
-1 niewielka dynia (u nas butter nut, czyli maślany orzech)
-1 niewielka cebula
-2 małe marchewki lub 1 większa
-2 mały słodki ziemniak (batat)
-kilka listów świeżej szałwii
-olej do smażenia (u mnie rzepakowy) dosłownie 3 stołowe łyżki
-odrobina oliwy do pieczenia warzyw
-kubek warzywnego bulionu bądź przegotowanej wody
-1 stołowa łyżka masła orzechowego (z orzeszków ziemnych najlepiej zrobione własnoręcznie)
-sól/pieprz do smaku

-zaczynamy od pieczenia warzyw – piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni
-marchew, batata myjemy obieramy kroimy w cząstki skrapiamy oliwą zawijamy folię aluminiową i wkładamy do piekarnika 
-dynię myjemy, nie obieramy, kroimy w kostkę taką na jeden kęs, skrapiamy oliwą , zawijamy w folię i wkładamy do piekarnika
-pieczemy około 30 minut do miękkości warzyw
-po upieczeniu dynię obieramy
-następnie kroimy cebulę w drobną kostkę, podsmażamy na oleju
-dodajemy upieczone warzywa, zalewamy bulionem, dodajemy sól, pieprz, szałwię dusimy chwilkę razem i dodajemy orzechowe masło (super zagęszcza )
-opcjonalnie możemy podać z odrobiną naturalnego jogurtu