Upał, gorrrąco. Przy takiej temperaturze niezbyt mam apetyt. A jeśli już to na chłodne, nie gorące dania. Chłodnik z ogórków kiszonych jest idealny. Na zaspokojenie obiadowego głodu latem, a także zbawienny dla osób, które poprzedniego dnia przesadziły z ilością spożytych napojów procentowych. Proponowany przeze mnie chłodnik  jest dość nietypowy- przygotowuję go z kiszonych a nie świeżych ogórków. Zalet kiszonek nie będę wymieniać. Możecie o nich przeczytać tutaj. Chłodnik jest bombą witaminy C oraz potasu, do tego smakuje praktycznie jak ogórkowa na zimno. Dodatek grzanek sprawia, że mamy obecny fajny chrupiący akcent w jedwabistej konsystencji. Z pewnością na stałe zagości w naszym upalno- imprezowym menu.

Spróbujcie

Potrzebujemy: (na 2 średnie porcje)
-400 g jogurtu naturalnego (może być roślinny)
-sporo mielonego czarnego pieprzu
-odrobina soli
-4 kulki ziela angielskiego
-sporo siekanego świeżego koperku
-4 duże kiszone ogórki
-1 kromka ulubionego pieczywa
-2 stołowe łyżki oliwy z oliwek

A robi się to tak:
-ogórki obieramy ze skórki i ścieramy na tarce (małe oczka), nie wylewamy soku
-kulki ziela angielskiego ucieramy w moździeżu lub mielimy w młynku
-pieczywo kroimy w kostkę, skrapiamy oliwą i podpiekamy na suchej patelni, studzimy
-ogórki z ich sokiem mieszamy z jogurtem, dodajemy ziele angielskie, pieprz, sól
-wlewamy do miseczki dodajemy grzanki i posypujemy koperkiem

Na zdrowie!