Mało mnie ostatnio tutaj, za co Was przepraszam. Realizuję się na czele kuchni w bistro Porananas. Dla tych, którzy nie śledzą profilu na facebooku napiszę, że miesiąc temu spełniłam swoje marzenie i zostałam szefową kuchni. W bistro codziennie robimy zakupy, sama wybieram składniki, którymi karmię gości, praca, która jest moją wielką pasją wypełnia mi całe dnie. Szaleństwo organizacyjne powoli mija, sytuacja z personelem wydaje się normować, więc myślę, że po wakacjach wrócę do regularnego pisania, za którym wierzcie mi bardzo tęsknię! To tyle w telegraficznym skrócie o tym, co u mnie się dzieje. A na upał chcę Wam polecić mrożoną herbatę, ale w troszkę nietypowej wersji, bez cytrusów i cukru.…