Kokosowe risotto z ananasem Kiedyś nie wyobrażałam sobie jeść rano śniadanie. Serio. Nie lubiłam, żadna siła nie była w stanie zmusić mnie o poranku do jedzenia. Nie i koniec. Oczywiście w granicach przedpołudnia zmęczenie, brak energii oraz głód dawały o sobie znać, więc zostały zgłuszone drożdżówką i solidnym kubkiem kawy. Bez sensu. Ale śniadania musiałam oswoić sama, dojrzeć. Teraz raczej nigdy nie wychodzę z domu bez zjedzenia porządnego posiłku. Zazwyczaj śniadania mają wymiar słodki są owsianki, jest amarantus, manna kasza, ba! nawet kaszę gryczaną da się zrobić z owocami i smakuje obłędnie! , mnóstwo placków, naleśników. Ten wymiar jest mój i został opanowany do perfekcji, a stale przybywają nowe pozycje,…