Dziś zaproponuję wegańską pastę kanapkową na bazie białej fasoli. Śmiało można nazwać ją roślinnym smalcem, gdyż do tego smarowidła jest jej najbliżej- zarówno wyglądam jak i smakiem.  I co naprawdę fantastyczne smakuje zadeklarowanym mięsożercom. W niektórych wyszperanych przepisać występuje fasolka z puszki, zapewniam, że warto zadać sobie trud z moczeniem i gotowaniem tej nie konserwowej. Kolor jest jaśniejszy, wizualnie świeższy , a smak delikatniejszy. O wyższości świeżego/suchego produktu nad konserwowym nie ma co się rozwodzić. Proponuje balansować z proporcjami oleju, ja podałam dla mnie optymalne ilości, ale może ktoś woli bardziej lub mniej zwartą konsystencję. Jak w tradycyjnym smalcu z dodatków polecam klasycznie kiszonego ogórka oraz świeży tymianek. Poezja! Potrzebujemy:…